wtorek, 1 października 2013

Scenariusz 2

W miasteczku Texsi :
Ariana- Ej patrz tu jest ogłoszenie że jutro jest Ratter day. Możemy zostać do jutra?
Jade-Ok czemu nie. Morze być fajnie.
Ariana pobiegła zwiedzić miasto.
A w tej samej chwili Jade usłyszała jak by ktoś
wybijał szybę obróciła się i zobaczyła jak ktoś wypada
przez okno.
Lara-Pomocy!!!!
Jade-Już złapie cię.
Lara zobaczyła że ktoś chcę ją złapać.
Jade -Albo i nie.
Lara upada na tyłek.
Lara- Miałaś mnie złapać!
Jade- Co się stało, bo ty wypadłaś z okna, masz farta jakby to było 3 lub 5 piętro to byś zginęła, a to było 1 piętro.
Lara- Nie musisz mi prawić morałów. A tam co się stało to nie twoja sprawa! Pa.
Gdy Lara odchodziła Ariana właśnie biegła  ze swoją nową  koleżnką  poznaną na wysypisku śmieci .
Ariana -Ej Jade oto moja nowa koleżanka Sam mówi że chce z nami iść przez świat. I na wysypisku śmieci widziałam Zberzyna.
Sam- Moja matka to debilka.
Jade- Jest ekstra!
Sam robiło się od razu milej i przytuliła Ariane i Jade.


 

We więzieniu :

Lara- Ty dupku ty jak mogłeś, kradłeś i  do tego  okłamałeś mnie że jesteś bogaty.
Damian- Ooo. Komuś tylko zależy na kasie.
Lara- Wcale nie!!! Ty jełopie.
Damian- He he , co jeszcze?
 Lara- Spadaj. Idę  pa.
Damian- No nara                                                                                                 
Gdy Lara  wyszła Damian wyciagnoł papierosa .

Na wysypisku śmieci :

Ariana- Tam.
Powiedziała cicho Ariana.
Jade-  Dam mu w ryi.
Sam- To mój dziadek ale ... dobra !
Jade- Jak ja ją lubie.
Ariana- Ciszei bo nas usłyszą.
Camila- BLBLBLBLBLB!!!!!!!
Zberzyn - Co Camila?
Camila- BLBLBLBLBLB!!!!!!!!!!!
Ariana- To teraz mamy przerąbane.
Jade- Ekstra to teraz morzemy uciekać.
Sam- Moja matka to idiota.
Camila- BLBLBLB.
Jade- Cześć.  A tera pa.
Ariana- Choć. Szybko!
Sam- No dalej !!!
Jade- Pa pa
Ariana- OOOOO. UUUU.
Zberzyn- Mam cię.
Jade- O. Ale mam pecha.
Zberzyn- Czemu?
Jade- Bo ty mnie złapałeś, nie mug ktoś inny?
Camila- Bblblblblblb.
Albert- To moja żona Camila!
Jade- Niema się czym chwalić.
Albert i Camila spojżali się na siebie.
Albert- Masz racie.
Camila- Blblblblb

Na rynku :
Ariana- Pomocy!!
Lara- Co co się dzieje?
Sam- Mój dziadek Zberzyn porwał Jade.
Lara- A tą  co uratowała mnie?
Ariana- Raczei tak.
Sam- Ej zapomnieliście o Jade.
Lara- Nowłaśnie choćcie!!!

       

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz